Ciepło to tylko my
Koszalin jest miastem, które w ostatnim okresie dynamicznie się rozwija. Obecnie jest w naszym mieście realizowanych kilka dużych inwestycji budowlanych. Termin ich zakończenia mija w najbliższym czasie.
Każdy z budynków wymaga ogrzewania, a przy jego projektowaniu decydujące znaczenie mają koszty dotyczące źródła ciepła. Z ostatnio przeprowadzonych badań rynkowych wynika, że ogrzewanie węglowe jest dużo tańsze niż np. gazowe. Nie jest więc dziwne, że większość inwestorów decyduje się na podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej. Dodatkowymi atutami ciepła z MEC-u jest na pewno bezpieczeństwo i komfort jego użytkowania.
Jak donosi Gazeta Prawna z 27 czerwca, nr 125/2008 r., ogrzanie domu jednorodzinnego węglem jest rocznie 2,5 tys. zł tańsze niż gazem.
W Gazecie Prawnej czytamy: „Od wzrostu kosztów ogrzewania najłatwiej uniezależnić się, używając więcej niż jednego paliwa. Najtańsze jest ogrzewanie węglem i peletami, a inwestycja w takie piece może zwrócić się po czterech sezonach grzewczych.
Aż 70 proc. energii zużywanej przez gospodarstwo domowe to energia na ogrzewanie. Z punktu widzenia kosztów utrzymania domu cena ogrzewania to sprawa zasadnicza. Dlatego budując lub modernizując latem dom, trzeba zdecydować, czym będzie ogrzewany. Nie licząc drewna i zwykłego węgla, zwykle uciążliwych w użyciu, najtańszym paliwem pozostaje węgiel kwalifikowany, czyli o obniżonej emisyjności pyłów. Niewiele ustępują mu pelety, czyli prasowane pod ciśnieniem produkty z biomasy, na przykład z wiórów drewnianych. Dobrej jakości piec umożliwiający zamienne spalanie pelet i węgla to koszt około 8,8 tys. zł. Przy przejściu z opalania gazem na węgiel taka inwestycja zwróciłaby się po około czterech sezonach, a z gazu na pelety po około pięciu.
Zainteresowanie węglem ze strony odbiorców indywidualnych jest ogromne. Klienci widzą, że to najtańsze paliwo - mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej, największej polskiej firmy górniczej. Kompania w 2003 roku sprzedała około 27 tys. ton węgla kwalifikowanego, w 2007 roku już około 500 tys. ton, a w tym roku chce sprzedać około 800 tys. ton. Popyt jest już tak duży, że zaczyna go brakować.
Od klientów dowiadujemy się, że jest problem z dostępem do węgla kwalifikowanego. To powoduje, że rynek skłania się w kierunku miału węglowego, czyli paliw niższej jakości - mówi Tomasz Krakowczyk, dyrektor firmy Klimosz z Żor, jednego z liderów na rynku pieców centralnego ogrzewania.”
MEC Koszalin do produkcji ciepła wykorzystuje miał węglowy i biopaliwo w postaci drewnianych zrębek. Dzięki nowoczesnym technologiom oczyszczania spalin, stosowanym przez koszalińskich ciepłowników przy produkcji ciepła, mamy w naszym zielonym mieście ciepło nie tyko konkurencyjnie tanie, ale i ekologiczne.
Źródło: Gazeta Prawna 27 czerwca, nr 125/2008 r.