Ciepło to tylko my
Wprawdzie wciąż mamy kalendarzowe lato, ale już w dwóch pierwszych tygodniach września aura nas nie rozpieszczała. Kiedy spada temperatura, szczególnie w nocy, w mieszkaniach przestaje być ciepło. Coraz częściej słychać więc głosy mieszkańców skarżących się na chłód.
Prognozy na najbliższe dni nie są optymistyczne i zgodnie z nimi temperatura w nocy będzie oscylowała wokół 10 stopni Celsjusza. Koszalinianie zaczynają więc pytać kiedy zacznie się sezon grzewczy?
Niegdyś włączenie ogrzewania regulowały przepisy, zgodnie z którymi, jeżeli przez 3 kolejne dni temperatura przy gruncie o godz. 19:00 spadała poniżej 12 stopni, to firma dostarczająca ciepło miała bezwzględny obowiązek włączenia ogrzewania. Obecnie przepisy takie nie obowiązują, a o uruchomieniu dostaw ciepła decydują sami odbiorcy. Zgłoszeń do sprzedawcy ciepła dokonują administratorzy lub zarządcy budynków (spółdzielczych, komunalnych itp.), od których ich mieszkańcy powinni żądać podjęcia decyzji. Po otrzymaniu takiego zgłoszenia dostawca ciepła ma 12 godzin, by puścić ciepło do wskazanych budynków.
Miejska Energetyka Cieplna w Koszalinie jest w pełni gotowa do uruchomienia dostaw ciepła z miejskiej sieci, czyli ciepła systemowego. Do dnia dzisiejszego do MEC Koszalin napłynęło kilkanaście zgłoszeń dotyczących włączenia ogrzewania od indywidualnych odbiorców, firm i instytucji.
Komfort cieplny w mieszkaniu staje się szczególnie ważny w tzw. okresie przejściowym. Są to okresy (w naszym klimacie są to najczęściej maj i wrzesień), które charakteryzują się dużymi różnicami temperatur zewnętrznych w czasie doby. W nocy termometry rejestrują kilka stopni, a w dzień kilkanaście - do 20 stopni Celsjusza. W takich warunkach często zadajemy sobie pytania: czy warto uruchamiać ogrzewanie? Po co grzać, skoro na dworze jest na przykład 20 stopni Celsjusza i świeci słońce?
Obecnie wszystkie węzły cieplne, których właścicielem jest MEC Koszalin, posiadają urządzenia do automatycznej regulacji (tzw. automatykę pogodową), która dba o to, aby do mieszkań docierała o każdej porze doby tylko taka ilość ciepła, jaka jest rzeczywiście potrzebna. Bywa tak, że w słoneczny ciepły dzień regulator wyłączy ogrzewanie, grzejniki staną się zimne, ale w mieszkaniu będzie wciąż wystarczająco ciepło. Dzięki automatyce pogodowej wieczorem tego samego dnia grzejniki staną się ponownie ciepłe. Jest to z pewnością najrozsądniejsze rozwiązanie - szczególnie, jeśli płacimy za rzeczywiście zużyte ciepło.
Coraz więcej odbiorców ciepła systemowego na terenie naszego kraju decyduje się na dostęp do ciepła przez cały czas. Polacy uważają, że jest to korzystniejsze od częstszych wizyt w aptekach i u lekarzy. Opłaca się nam mieć ciepło.