Ciepło to tylko my
W dniach 28-31 marca, w Poznaniu, odbyły się Międzynarodowe Targi Instalacyjne - "INSTALACJE 2006". W doborowym towarzystwie prezentujących się firm, nie zabrakło też stoiska koszalińskiej Miejskiej Energetyki Cieplnej.
– Nieobecni, nie mają racji - uzasadnia obecność firmy na targach, Małgorzata Stopera, inspektor d/s inwestycji. – Udział w imprezie był okazją do zaprezentowania naszych osiągnięć, a z drugiej strony, umożliwił nam zapoznanie się z najnowszą ofertą z zakresu instalacji ciepłowniczych. Przekonaliśmy się, że nie mamy czego się wstydzić. Porównanie oferty targowej z funkcjonującymi u nas rozwiązaniami w dziedzinie wytwarzania i przesyłu ciepła, potwierdziło, że pracujemy w firmie, która reprezentuje wysoki, europejski poziom.
Świadomość, że MEC znajduje się w czołówce polskich firm ciepłowniczych, dobrze wpływa na samopoczucie przedstawicieli.
Obserwujemy i wyciągamy wnioski
INSTALACJE są prezentacją wystawców, którzy co dwa lata pokazują w Poznaniu swoją najnowszą ofertę. Każdy uczestnik i zwiedzający, ma tu okazję dokonania przeglądu i porównania propozycji z rozwiązaniami zastosowanymi w swoim przedsiębiorstwie.
– Przyglądamy się oferowanym nowościom, ale do ich zastosowania u nas, podchodzimy ostrożnie i z rozwagą – mówi Grażyna Sakowska, kierownik Działu Rozwoju MEC. – Zawsze interesują nas efekty wykorzystania nowości technicznych uzyskane w innych firmach. Dzięki takiej polityce, unikamy błędów wynikających z nietrafionych inwestycji.
Targowa ekspozycja MEC Koszalin prezentowała się nadzwyczajnie gustownie.
Dobrym przykładem rozważnego podejścia do nowinek technicznych było odstąpienie od zastosowania kotłów fluidalnych. Okazało się, że tam, gdzie je zastosowano, rozwiązanie nie przynosi oczekiwanych efektów.
– Podobnie było z kłopotliwymi instalacjami do odsiarczania, przy którym, jako produkt uboczny powstaje gips. Nie bardzo wiadomo co z im zrobić. Nie weszliśmy w ten temat, a z problemem nadmiaru siarki radzimy sobie, kupując węgiel z jej niską zawartością. To jest bardziej opłacalne – stwierdza Grażyna Sakowska.
Nie było zaskoczeń
Maciej Polakowski, kierownik Zakładu Przesyłu i Dystrybucji MEC Koszalin, także nie ma wątpliwości, że udział w targach przynosi korzyści firmie.
– Dzięki bezpośrednim kontaktom i zawieranym na targach znajomościom, można być na bieżąco z problematyką rozwoju branży ciepłowniczej – mówi. – Kontakty telefoniczne i przeglądanie nadsyłanych ofert, nie przynoszą takich efektów. Co nas zaskoczyło? Jeśli chodzi o prezentowane na targach nowości, 99 procent z nich, nie było dla nas tajemnicą. To właśnie efekt naszej aktywności, polegającej na stałym udziale w imprezach branżowych organizowanych przez innych, ale też przez nasza firmę.
Przedstawiciele Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie na Targach "INSTALACIE 2006", z jej przewodniczącym, Jackiem Szymczakiem (n/z z prawej).
MEC Koszalin jest organizatorem i współorganizatorem seminariów ciepłowniczych o zasięgu regionalnym i ponadregionalnym. Firma aktywnie działa na forum Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, a Grażyna Bielawska, Prezes Zarządu MEC, już drugą kadencję przewodniczy Radzie tej organizacji.
Jesteśmy w czołówce
Stoisko MEC Koszalin, na targach "INSTALACJE 2006", zostało zorganizowane w ramach ekspozycji "Współczesne Ciepłownictwo Sieciowe", firmowanej przez Izbę Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie. MEC, razem z IGCP, prezentowały się w gronie ponad 400 firm z 22 państw. Dzięki ekspozycji specjalnej – "Wyspa Nowości", uczestnicy targów mieli możliwość selektywnego zapoznania się ze wszystkim co najnowsze w ofertach wystawców.
Stoisko MEC Koszalin zostało zorganizowane w ramach ekspozycji "Współczesne Ciepłownictwo Sieciowe" firmowane przez IGCP.
– Porównując ofertę wystawienniczą z rozwiązaniami zastosowanymi u nas, nie miałam kompleksów – ocenia Barbara Biernacka, inspektor ds. inwestycji. – Urządzenia stosowane w ciepłownictwie ciągle się zmieniają. Miło było przekonać się, że nadążamy za zmianami i wciąż jesteśmy w czołówce polskich firm ciepłowniczych.
Kto nie nadąża, wypada z gry. Konkurencja, częste zmiany przepisów, regularnie zaostrzane wymagania z zakresu ochrony środowiska, bezwzględna konieczność dostosowywania kosztów do wymagań rynku, sprawiają, że trzeba trzymać rękę na pulsie zmian. Nieobecni, nie mają racji.